poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Prawdy objawione...

wiem już dlaczego
wiem
dlaczego kocham barbarzyńcę
sobotnia balanga
czekamy na koncert
rozmowy
mniej lub bardziej wyszukane
artystyczne napuszone dusze i duszki
barbarzyńca ma gdzieś towarzystwo
rozpala ogień
by kiełbaskowość zaistnieć mogła
gdy ballady i gitary
stają się faktem
ziewa przejmująco
wielokrotnie
obserwując uduchowione
twarze pań
uśmiecha się
ba! rechocze!
barbarzyńca jest ponadto
nie przejmuje się pierdołami
żyje swoim życiem
bez potrzeby szukania
istoty bytu
kocham barbarzyńcę
uzupełnia mnie
jest częścią świata
której mnie brakuje
mam nadzieję
że chwilami
potrzebuje świata
który jest
we mnie

niedziela, 10 sierpnia 2014

Przewlekle szukam szczęścia…



znajduję
w blokowej szufladzie
maleńkim domku
grzebiąc w ziemi
na działce
rozkoszując się ogrodem
zbierając jeżyny
grzyby
zioła
wystawiając twarz na wiatr
dając mu szarpać spódnicę
przewlekle szukam szczęścia
uśmiechając się do siebie
ufając sobie
wierząc
że nadejdzie takie wielkie
na chwilę obecną
wystarczy maleńkie
zaprawione smutkiem…

wtorek, 5 sierpnia 2014

W pracy też mogę się zdenerwować...

główna zadecydowała
wchodzimy w kolejny projekt
mamy kilka dni na opracowanie dokumentów
wszystkie głowy i ręce potrzebne
a ten koleś
udający mężczyznę
przynosi mi
zakres obowiązków i aneks do niego
że on owszem zastępuje Ewę
ale nie w projektach
kosmos...