pozwól sobie
na ten smutek
możesz
łzy
krzyk
rozpacz
to nie będzie
trwało wiecznie
ja
już to wiem...
Czarno-białe (z kolorowymi plamkami) myśli w Cz K
pozwól sobie
na ten smutek
możesz
łzy
krzyk
rozpacz
to nie będzie
trwało wiecznie
ja
już to wiem...
w bagażniku
karp
łazanki
ryba po grecku
jeszcze torby
zabawki
słodycze
owoce
cola
jeszcze ja
jadę
nie myślę...
garbaty księżyc
pełznie ku pełni
widać zarysy krzewów
drzew
nie przytłacza czerń
jak rozkapryszone dziecko
nie wiem
w którą stronę
wyciągnąć dłoń
nie jest tak
że chcę tylko brać
ale
nie odwrócę się
w stronę
Twojej wyciągniętej dłoni...
pamiętaj
mgła sprawia
że las oddycha ciepłem
widzę
serduszka dodane do wiadomości
nie wzruszą mnie
to milutki
tani chwyt
wolę zdjęcia
z kolejnej podróży
jeszcze bardziej z ostatniego spaceru
przyczajone w mchu kapelusiki
zagubione
w świecie kwiatów
które poszły spać
nie czekam
ale bądź...
jesteśmy razem
od lat
nie zawsze uśmiechnięci
ale szczęśliwi
bo takie chwile są piękne...
G i J
Listopad 2024
Ciebie
z trudem powiem
co myślę
bo nie chcę myśleć
o Tobie
nie chcę
z Tobą rozmawiać
to co dotyczy Ciebie
jest brudne
szare i smutne
nie chcę się
ubabrać...
panele
podłej firmy
na podłych przewodach
drzwi na ganek raz
lakierowane tygodniami
spalone
drzwi na ganek dwa
nie do tej ościeżnicy
łuszcząca się weranda
z oszukaną porcją
cementu
odstające listwy
zapadająca się podłoga
pieszczący prądem
bojler
znikające garnki
wyniesione wiaderka
miski
ogólny syf
kto?
ja...
zmieniam się wraz z nim
nie szarpię się
każdy rok przynosi
nową dawkę spokoju
martwię się
tak jak
matki
córki
babcie
przyjaciółki
ale
już się nie boję
ogarnę
co da się ogarnąć
pomogę
gdy tylko będzie to możliwe
wiem
że czasami przegram
ale
nie dziś...
praca pracą
jeszcze i to
i to
i tamto
bo koleżanka na długim zwolnieniu
może uda się wcześniej wyjechać z miasta
wczoraj przybyło słoiczków z przecierem
fasolka w kolejce
ogóreczki ozdobię marchewką
jeszcze...